piątek, 17 sierpnia 2007


w Zaragozie niewątpliwie byłem...
ale przez tych dwóch nie wykroczyłem właściwie poza Plaza Mayor:-)

ciepły naród w tej Zaragozie... zagrają, poczęstują, przenocują i jeszcze na wylotówkę wywiozą:-)

dostałem na pożegnanie płytę z autorskim reggae/flamenco
główny hit poleciał kiedyś późno w nocy na Dobrej:-)

Brak komentarzy: