tyle tego dobrego, że soundtrack mam za darmoprzychodzi sobie , siada i gra
całkiem ładnie nawet
miło posłuchac, gdy czas się dłuży
słońce świeci, wiaterek wieje, a ten ciągle gra
ja sobie słucham, nie powiem, muzykę lubię
a on gra sobie te cztery kawałki, te same, ale co tam, ładne są , złego słowa nie powiem
słucham tak sobie cały dzień
ładnie gra te cztery pioseneczki
sześć godzin dziennie słucham,
to samo ciagle , co prawda, no ale nie ma co, nieźle gra
w kółko to samo gra
cały dzień słucham
bardzo ładne
Jezus Maria, kiedyś ukatrupię dziada...
***
z pobieżnych rachunków wynika, że samo "El condor pasa " w wersji unplugged wysłuchałem już 98 razy
to może człowieka zmienić...
