b y l e d a l e j
środa, 31 października 2007
glowna 4 pasmowka...
pan pancernik
gonilismy sie po krzunach...
swieta mial do mnie cierpliwosc...
i cwany w sumie jak cholera - jak jego kolega zdecydowal sie wierzgnac, to tak sie spryciarz ustawil, ze kolega w moja noge trafil, a nie w jego zebra...
pantanal natural ecological radical...
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)