sobota, 26 maja 2007


to jest wolnosc, jechac serpentynami nad Atlantykiem tirem, 3 metry nad ziemia, co pozwala widziec ponad wszelkimi zywoplotami i murkami, gapic sie na zachod slonca nad wyspami...:)
***
gosc byl niesamowity, zatrzymywal maszyne za kazdym razem, gdy uznal, ze powinienem obejrzec jakis cud natury, wodospad czy tam inne miradouro...

wyspowy klasyk, slonce, chmury, zielono, niebiesko i cos rogatego na horyzoncie...


***

...ech...


zachod slonca miedzy Pico i Sao Jorge, z pokladu promu
w tej malej zatoczce posrodku foty , za sprawa blizej nieokreslonej i mi nie znanej dzialalnosci wulkanicznej temperatura wody utrzymuje sie na poziomie 30 stopni ; amatorskie badanie przy pomocy palca pozwolilo stwierdzic, ze atlantyk to faktycznie nie jest, ale do jacuzzi daleko...:)
gdzies na zachodnim wybrzezu Sao Miguel, pusto, krajobraz ksiezycowy, wiatr od morza urywa glowe...