bardzo relaksacyjny wspin ze znajomymi, skała świetna, ekspozycja przyprawia o zawrót głowy, pood nogami 60 metrów w pionie, pięknie***
dużo emocji, bo zjeżdżaliśmy ze skały już po ciemku, a Sintra mrugała do nas światełkami ulic i willi rozsianych po parkach i ogrodach.
5 komentarzy:
Nocowałem tam kiedyś w krzakach :D
Znaczy w okolicach zamku maurów na górze (w Sintrze). No chyba że kolega jakoś z innego miejsca spozirał... (trochę taki jakiś widok jednak inny niż ten co pamiętam) ale chyba nie ... no nie wazne.
pozdrawiam :)
ten sam, ten sam! pewnie byłeś tylko bardziej z lewej strony, bliżej bramy do zamku:-)
od razu widać , że swojak:-) jeśli ktoś nocuje w krzunach, to ani chybi Polak; nawiasem mówiąc, jak powiedziałem Portugalczykom, że chciałem spać w lasach nad Sintrą, to o mało nie zemdleli, tam podobno nie tylko skauci itd, ale również sataniści z połowy europy urzędują...
no i co z tym obiecanym mailem do bloga...?:-)
pozdrawiam!
Ja to się boję że z tymi satanistami to masz rację - choc wnioskuję to raczej nie na podstawie odgłosów jakiś rytuałów - bo zadne do nas nie dochodziły, a z pewnych innych faktów (które przemilczę) Tak na chłopski rozum to tam w jednej willi która jest po drodze (w której kręcił film Polański - taka a la disneyland trochę) znajduje się jedna z central tego ścierwa. A już się prawie tam włamywałem - Matka Boska mnie chyba uratowała wtedy. Ty Kuba nawet nie wiesz jaki ja głupi byłem kiedyś.
Już nie chcę tu uderzać w klimat taki narodowo-wyzwoleńczy ale ich jeszcze Bozia pokara.
adres prosze tu oto: www.chaupa.bloog.pl
... taki tu trochę ostry klimat zapodałem ale to niestety prawda jest :/
... no i to jest budzace nadzieje (bo wtedy nie byłem wcale grzeczny i z "niedobrymi" ludźmi się zadawałem) że nawet takim się może Matka Boska zaopiekować :)
powiało grozą...
obawiam się, że już nigdy nie będzie tak samo...
:-)
cóż, byle dalej, byle do przodu!
pozdrawiam!
Prześlij komentarz