wtorek, 6 lutego 2007

piórkiem

3 komentarze:

luk pisze...

fajosko fajosko :-)
jak za strych dobrych czasow,
tylko wtedy nie rysowalismy ze zdjec (oczywiscie nie liczac krzesla :-)

kuba jasiewicz pisze...

ha, mam poważne podejrzenia, że gdybym musiał namalować tego cholernego Ludwika XVI z natury , to do tej pory biegałbym na ostatnie pięterko Wydziału, a Sufliński to by mnie już chyba usynowił...:-)
...
a ten pierwszy szkic to jak najbardziej na żywo, żadna fota:-)

adam pisze...

widze ze stara szkola ze slajdu wraca :D pozdrawiam