i cwany w sumie jak cholera - jak jego kolega zdecydowal sie wierzgnac, to tak sie spryciarz ustawil, ze kolega w moja noge trafil, a nie w jego zebra...
pantanal natural ecological radical...
wtorek, 30 października 2007
...
mrowkojad olbrzymi, w skali cielaka, duza rzadkosc, duzy fart
Maryska w bieliznie
...
ryjek w ryjek...
kajmany sa pyszne...
wspolbiesiadnicy
praszczur naszej swojskiej swinki morskiej, skala ta sama
jak mowi Luka : waran coming out of the bushes...:)
dziura w skale, slynna jak cholera, zelazny punkt programu
dramatyczna wedrowka przez quebrada de cafayate
nie wiem, nie znam, nie rozumiem...
architektura organiczna...? motywy regionalne...?
2 h w Tucumanie
legendarna routa 40, 5 tys km z poludnia na pn (albo odwrotnie) argentyny, u podnoza And
miedzy cachi i cafayate
160 km na pace
w koncu puerto iguazu..
...
...
piony czy poziomy...?
gargante del diablo
wtorek, 23 października 2007
środa, 17 października 2007
cmentarz w cachi
w drodze z salty do cachi
w pewnym momencie zaczelismy uprawiac turystyke alternatywna
meta u Horacia
ciezko dojsc, jeszcze ciezej wrocic, kilometrowe proste, po godzinie marszu nie widac zadnych zmian w krajobrazie
lamy, vincunas, strusie nandu (cholery szybkie w nogach, ciezko zrobic fote...) no i flamingi
cisza dzwoni w uszach, od czasu do czasu pod nogami zachrzesci stosik bialych kosci
przedmiescia w kurzu i pyle, jak zwykle
...
miejski stadion
Abra Pampa, ziemia obiecana, jedyni gringo w miescie...
w dole widac autobus, dwie h podjazdu i zjazdu z przeleczy
...
...
Iruya, mniej niz tysiac mieszkancow
droga do Iruya, autobus wspina sie na ponad 4 tys
zdjecie "z lapy", siedzimy po lewej...
niedziela, 14 października 2007
zachod slonca na cmentarzu w Tilcarze
z trudem, ale jezdzi, sa swiadkowie
slup ogloszeniowy na naszym campingu
Tilcara
boskie miejsce, swietny camping, dobre wino, niezle asado, tania zielenina...:)
gdzies w andach
wieje pylem, slonce pali
argentyna, kierunek na Mendoze
oczywiscie stopem:)
z Chile do Mendozy, przelecz los libertadores, ponad 3 tys m